Która gra z serii Assassin’s Creed jest najlepsza?

Która gra z serii Assassin’s Creed jest najlepsza?

Assassin’s Creed to najpopularniejsza seria gier francuskiego studia Ubisoft (do niedawna najbardziej wartościowego studia w Europie – prześcignął go w ostatnim czasie polski CD Projekt RED). Liczy sobie sporą ilość tytułów i w swoim czasie miała zarówno wzloty, jak i upadki. Wiele osób krytykuje ją za powtarzalność i brak innowacji, inni – lubią sprawdzoną formułę studia i nie chcą, aby się zmieniała.

Pojawia się pytanie: która gra z serii Assassin’s Creed jest najlepsza? Wskazanie jednoznacznej odpowiedzi jest trudne, biorąc pod uwagę, że wczesne odsłony nie miały takich możliwości technologicznych, jak te najnowsze. Dlatego też zdecydowaliśmy się na wskazanie dwóch zwycięzców ex aequo, jednego „świeżego”, drugiego nieco starszego.

Assassin’s Creed Odyssey

Odyssey to najnowsza odsłona serii, a jej akcja rozgrywa się w czasie wojny peloponeskiej. Gracz może zdecydować się na kierowanie jednym z dwóch bohaterów – Alexiosem lub Kassandrą. Postacie te są rodzeństwem, więc ta, której nie wybierzemy i tak pojawi się w toku linii fabularnej.

Odyssey nie było pod żadnym względem rewolucją i trzymało się ustalonej formuły. Zawierało jednak to, co w serii najlepsze, a mało tego, co najgorsze (np. bugów, które zrujnowały w dużej mierze AC: Unity). Twórcy chwalili się najdłuższą opowieścią w historii serii, a nie dość, że była ona długa, to jeszcze bardzo dobra (aczkolwiek momentami nieco przewidywalna). Jeśli do tego doliczymy ciekawe postacie, piękną grafikę i fascynujące lokalizacje, ciężko na cokolwiek narzekać.

Więcej informacji na tematy związane z grami, w tym z serią Assassin’s Creed, znaleźć można na portalach takich jak https://techpolska.pl/.

Assassin’s Creed Black Flag

Black Flag to część, która kojarzy się graczom głównie z podróżami statkiem. Faktycznie, to BF po raz pierwszy w aż tak dużym stopniu wykorzystało mechanikę kierowania statkiem i nie bez powodu – de facto sterowaliśmy bowiem nie Asasynem z krwi i kości, a piratem, który ukradł tożsamość jednego z członków bractwa.

Ta odsłona cechowała się, jak na swoje czasy, ładną grafiką, nowatorskimi grafikami i niezłą historią. Wątki pirackie w wielu grach się po prostu nie udały, ale tutaj twórcy spisali się na medal i grając, naprawdę można było odczuć piracki klimat. Nie jest to oczywiście gra idealna (tradycyjnie immersję musiały psuć mało interesujące wstawki z Abstrego), jednak nie bez powodu cieszy się aż tak dużą sympatią wśród graczy.

Artykuł powstał we współpracy z portalem Tech Polska.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.